fotoexplorer blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: gory

… czyli migawki z Giełdy.

… czyli wiosna na ruinach.
Zdjęcie z beskidzkiej Nieznajowej – miejsca po łemkowskiej wiosce. Więcej – u mnie na Fotowyprawach a jak odchodziła w niebyt piękna cerkiew w Nieznajowej można zobaczyć tutaj.

… czyli noc w wesołym hoteliku.
Z przewodnika Wydawnictwa Bezdroża „Rumunia. Mozaika w żywych kolorach”, wyd. I Kraków 2004:
„U podnóży gór leży Cabana Arpas. Jest ona obecnie hotelikiem i restauracyjką, a korzystają z niej zarówno turyści, jak i mieszkańcy okolicznych terenów (…) Możemy tu spotkać podchmielonych śliwowicą drwali, tańczących w rytmie rumuńskiej muzyki ludowej i zabawiających się z pannami lekkich obyczajów.” Zachęceni opisem postanawiamy zaryzykować wieczorną wycieczkę przez las i ok. 22.30 stawiamy się u wrót. A potem już nie mamy wyboru – zawijamy się w śpiwory między potłuczonym szkłem i porozbijanymi piecami, z nietoperzami latającymi nad głową, w jedynym pokoju z całym oknem. Wcześniej sprawdzamy z duszą na ramieniu i latarką w ręku, czy jesteśmy jedynymi lokatorami „wesołego hoteliku”. Podchmielonych drwali na szczęście nie stwierdzamy.

PS. Hotelik, jak wywnioskowaliśmy z napisów sprayem, nie działa przynajmniej od 2002 roku.


… czyli o domach, wędrówkach, przywiązaniu i powrotach.
A zdjęcie – schroniska zakotwiczonego na skraju przepaści w rumuńskich Bucegach. Przy okazji – dzięki za polecenie filmu i książki „The Shipping News” („Kroniki Portowe”).

…czyli o tym jak spełniają się życzenia.
Do zobaczenia za dwa tygodnie, znów jadę do Transylwanii!
I jeszcze tradycyjnie link – do strony o Rumunii.

i bezsłownie
Krzyżyk oczywiście beskidzki.

„I krążą planety i trwa Łemków niebo
Mocno tkwią w ziemi cerkiewne korzenie
Któż zatrzyma w jego jastrzębim locie słońce Łemków
Któż zatrzyma ich małą huczącą jak trzmiel ziemię”

J.Harasymowicz
Na zdjęciu kawałek cerkwi w Kwiatoni, mojego powrotu spełnionego po wielekroć :) A więcej – na przykład na stronie o Szlaku Architektury Drewnianej.

… „a za rok przejdziemy razem całe pasmo” czyli miejsca, do których się nie wróciło
Valea Caraiman czyli dolina magiczna w rumuńskich Bucegach. Takie zmęczone poweekendowe sentymentalne wspomnienie.
A żeby nie było za bardzo sentymentalnie to tu jest mapka, a na SimplyRomania Bucegi w pigułce :)


Dużo radości w Święta. I dużo muzyki na co dzień :)


  • RSS