… czyli niespodzianka tuż za płotem.
Od kilku tygodni mieszkam na skraju lasu, gdzieś między Otwockiem a Śródborowem, w otoczeniu minionej chwały strefy sanatoryjnej. Pierwszy spacerek – opuszczony szpital neuropsychiatryczny, ukryty w lesie dwa kroki od nas. Kolejne spacerki zapowiada strona opuszczone.com – i nie tylko. Coraz bardziej mi się tu podoba :)