fotoexplorer blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

… czyli noc w wesołym hoteliku.
Z przewodnika Wydawnictwa Bezdroża „Rumunia. Mozaika w żywych kolorach”, wyd. I Kraków 2004:
„U podnóży gór leży Cabana Arpas. Jest ona obecnie hotelikiem i restauracyjką, a korzystają z niej zarówno turyści, jak i mieszkańcy okolicznych terenów (…) Możemy tu spotkać podchmielonych śliwowicą drwali, tańczących w rytmie rumuńskiej muzyki ludowej i zabawiających się z pannami lekkich obyczajów.” Zachęceni opisem postanawiamy zaryzykować wieczorną wycieczkę przez las i ok. 22.30 stawiamy się u wrót. A potem już nie mamy wyboru – zawijamy się w śpiwory między potłuczonym szkłem i porozbijanymi piecami, z nietoperzami latającymi nad głową, w jedynym pokoju z całym oknem. Wcześniej sprawdzamy z duszą na ramieniu i latarką w ręku, czy jesteśmy jedynymi lokatorami „wesołego hoteliku”. Podchmielonych drwali na szczęście nie stwierdzamy.

PS. Hotelik, jak wywnioskowaliśmy z napisów sprayem, nie działa przynajmniej od 2002 roku.


… czyli o domach, wędrówkach, przywiązaniu i powrotach.
A zdjęcie – schroniska zakotwiczonego na skraju przepaści w rumuńskich Bucegach. Przy okazji – dzięki za polecenie filmu i książki „The Shipping News” („Kroniki Portowe”).


  • RSS